*******
Szybki, z lekka przytłaczający tydzień, UFF.... To wszystko za sprawą przymusowego przyswojenia mega dużej ilości wiedzy
(ostatnie egzaminy hi hi hi) Dlatego też dzisiejszy post będzie króciutki i znacznie mniej kolorowy niż ostatnio. Można powiedzieć, że czarno go widzę :) Nie martwcie się jednak, znajdzie się w nim również duży akcent White.
Mianowicie mówię tu o mojej miłości do Ib Laursena, która kwitnie w najlepsze. Kubeczki, dzbanuszki i wszystkie te cuda, którym nie mogę się oprzeć zawładnęły moim sercem. Na początku postawiłam na kolor. Urzekły mnie zachwycające pastele, o których pisałam tutaj.
Staram się, choć nie zawsze mi to wychodzi być konsekwentna w wystroju naszego domu, w doborze kolorów, dodatków. Dlatego też postanowiłam wrócić do kolorów wyjściowych, czyli Black and White (pastele uwielbiam nadal)
W kuchni pojawiły się nowe dodatki Ib Laursen w kolorze białym. Chlebak, który zmieści naprawdę duży bochenek pieczywa i pojemniki bez, których nie potrafię się już obejść. Są rewelacyjne.
Na czarnym blacie białe dodatki wręcz świecą, co cieszy moje oczy.
*******
Witam wszystkich nowych członków !!!
Jest mi bardzo miło gościć Was Kochani :)
*******
Na koniec, mały kolorowy akcent: Moja marzycielka i jej wierny druh.
Pozdrawiam





















